Zagadkowe kształty myszy komputerowych

„Coś jakby wypadło z kieszeni Marsjanina” – taką opinię usłyszeliśmy od nastoletnich graczy na temat jednej z myszek wystawianych na targach w Poznaniu. Nie można się oburzyć, gdyż niektóre kształty widoczne w opakowania nie przypominają założeń, z jakich zrodziła się mysz gamingowa. Przestudiujmy, skąd te zagadkowe formy.

Myszy komputerowe często kojarzone były z kształtem kurzego jajka. Nadal podobne formy są dominujące w użyciu. Na drugim biegunie czekają myszy gamingowe z wyglądem, jakby były laserowym pistoletem. Te od Mad Catz przypominają miniaturowe roboty. O dziwo, trzy-czwarte tych pomysłów ma sens, gdy pozwolicie firmom opisać poszczególne wyczyny technologiczne.  

Przykładowo niektórzy ze zgrozą wypowiadają się o urządzeniach, które mają mocno wysunięty do przodu jeden z boków, bardzo niesymetrycznie w stosunku do drugiej strony myszy. Zagłębiając się w techniczne uzasadnienie spostrzeżecie, że kciuk kocha takie ustawienie. Pofałdowane powierzchnie też nie powinny być krytykowane. Jeśli fałdy są drobne i idealnie rozmieszczone, to zapobiegliwie będą chronić sprzęt przed niekontrolowanym wyślizgiwaniem się.   

Szczególnie zagadkowe są myszy gamingowe, które składają się wyłącznie z geometrycznego szkieletu, a w ich środku pełno jest pustych przestrzeni. Uzasadnieniem jest waga. W pewnych kręgach mysz ma być jak piórko.   

Producenci nie wstydzą się nawet organizacji konkursów na najlepszy pomysł odnośnie budowy zewnętrznej myszek komputerowych. Czasem najlepszym autorem jest gracz, który nigdy wcześniej nie miał nic wspólnego z produkcją sprzętu do komputera.

Odkurzcie wiedzę o myszach. Poprzeglądacie prospekty, które w formie PDF rozsyłają i publikują koncerny informatyczne. Myszy gamingowe są taka ciekawostką, że istnieją już nawet prawdziwi kolekcjonerzy tych urządzeń.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *