Witamy w New Vegas

Fallout New Vegas to wbrew nazwie kolejna gra z serii Fallout. Jeśli komuś przeszkadza taka nazwa to zawsze można sobie skojarzyć, że New Vegas to Fallout z numerkiem 3,5. Dlaczego? Gra powstaje jako odrębna, samodzielna część sagi, a do tego pracę nad nowym Falloutem powierzono firmie Obsidian Entertainment czyli starym wyjadaczom ze studia Black Isle Studios. Tak, tak – Ci sami, co stworzyli dwa pierwsze Fallouty, więc nadzieje są naprawdę spore. 

Akcja gry rozgrywać się będzie w roku 2280. Dokładnie 203 lata po Wielkiej Wojnie między Chinami, a Stanami Zjednoczonymi. Od wydarzeń z jedynki dzieli nas więc 129 lat, z dwójki 39 i zaledwie 3 lata różnicy od tego co przeżywaliśmy w trójce. Post-apokaliptyczny świat jaki przyjdzie nam zwiedzić będzie mniej więcej rozmiarów tego z Fallouta 3. Na tym podobieństwa się właściwie kończą, bo z ruin Waszyngtonu przeniesiemy się z powrotem na zachodnie wybrzeże na pustynię Mojave z Las Vegas na czele.

Fabuła zapowiada się interesująco. Głównym bohaterem gry jest kurier, który zajmuje się dostarczaniem przeróżnych przesyłek na terenie Mojave. Podczas początkowej misji zostaje postrzelony i zakopany w płytkim grobie. Z tarapatów ratuje go przyjazny robot Victor, który zabiera rannego bohatera do swojego właściciela doktora Mitchella. Owy doktorek połata nas i doprowadzi do porządku. Wtedy też przystąpimy do kreacji głównej postaci. Jako, że kurier nie jest bobasem tak jak w trójce i nie robi ”gugu, gugu” proces ten będzie wyglądał nieco inaczej. Gdy doktorek skończy zszywać rany zapyta nas o imię. Po tym da nam lustro, gdzie ustalimy swój wygląd zewnętrzny. Później przyjdzie pora na ”vigour test” czyli rozdzielenie punktów S.P.E.C.I.A.L. Natomiast 3 podstawowe umiejętności dobierzemy bez żadnej K.O.Z.Y., ale uczestnicząc w teście na skojarzenia. Mitchell będzie pokazywał nam obrazki, a my powiemy mu co na nich jest – zupełnie jak u psychiatry. Na koniec sympatyczny lekarz podaruje nam strój z Krypty 21, pistolet i Pip-Boy’a 3000. Tak przygotowani wyruszamy na niegościnną pustynię w celu dowiedzenia się dlaczego i kto chciał nas wysłać na tamten świat. Trop szybko prowadzi nas do tytułowego New Vegas.

Stolica hazardu wygląda znacznie inaczej niż Waszyngton. Chińczycy widocznie nie trafili bo miasto ma się całkiem nieźle. Bez problemu rozpoznamy charakterystyczne lokacje, które jednak nie są w stanie idealnym – jednak 200 lat bez konserwacji robi swoje. Ponad to w New Vegas działa elektrownia, więc ludność ma prąd. Miasto jest też silnie bronione przez Federację Miast Kalifornii choć w mieście jest też sporo łowców niewolników. Poza murami miasta znajdzie się sporo osad z przyjaźnie nastawionymi mieszkańcami jak i obozowisk bandytów czy supermutantów. Będzie okazja na zwiedzenie wyniszczonej ale wciąż działającej tamie Hoovera. Ciekawą lokacją jest też elektrownia słoneczna Helios One oraz potężny laser, który można będzie wykorzystać do siania zniszczenia na Pustkowiach. Z kolei góra Black Mountain to miejsce upadku atomówki co oznacza śmiertelne promieniowanie i główną siedzibę Supermutantów. Do tego zwiedzimy nie jedną kryptę czy podziemną jaskinię. Szkoda jedynie, że dalej nic nie wiadomo o wyglądzie głównej mapy. W sieci krąży kilka obrazków z możliwymi mapami, ale jak na razie temat ten pozostaje tajemnicą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *